Strona nie działa - jak sprawdzić, u kogo leży problem

Dwuminutowa diagnoza, tabela komunikatów błędów z przyczynami i sposób zgłoszenia awarii, który skraca naprawę - zanim zadzwonisz do hostingu.

Zanim gdziekolwiek zadzwonisz, wykonaj trzy testy zajmujące dwie minuty: wejdź na stronę przez dane komórkowe (z wyłączonym Wi-Fi), sprawdź ją zewnętrznym testerem i otwórz w trybie prywatnym. Jeśli działa gdziekolwiek indziej, problem jest u Ciebie, a nie na serwerze - i cała dalsza diagnoza wygląda zupełnie inaczej.

Poniżej: rozgrzewka diagnostyczna, dwie ścieżki postępowania w zależności od jej wyniku, tabela komunikatów błędów z przypisaną przyczyną, sposób zgłaszania awarii, który skraca naprawę z godzin do minut, oraz jak ustawić rzeczy tak, żeby dowiadywać się o awarii przed klientami.

Pierwsze dwie minuty: u Ciebie czy u wszystkich?

  1. Sprawdź z innej sieci - wyłącz Wi-Fi w telefonie i wejdź na stronę przez dane komórkowe. Działa? Problem leży w Twojej sieci albo na Twoim komputerze.
  2. Sprawdź zewnętrznym testerem - serwisy odpytujące stronę z innego miejsca świata rozstrzygają sprawę w kilka sekund. Nasz test szybkości też to pokaże: jeśli zwraca czas ładowania, strona żyje.
  3. Otwórz w trybie prywatnym - wyklucza pamięć podręczną przeglądarki, rozszerzenia i zalogowaną sesję.

Wynik tej rozgrzewki ustawia całą dalszą diagnozę, dlatego robimy ją PRZED dzwonieniem do kogokolwiek. Zgłoszenie „strona nie działa" bez tej informacji zwykle kończy się pytaniem o dokładnie te trzy rzeczy - i straconym kwadransem.

Scenariusz A: „tylko u mnie nie działa"

  • Pamięć podręczna DNS - po niedawnej zmianie serwera Twój komputer może pamiętać stary adres. Wykonaj ipconfig /flushdns w Windows, zrestartuj router; mechanizm tłumaczy tekst o propagacji DNS.
  • Twoje IP zostało zablokowane na serwerze - po kilku błędnych logowaniach do panelu albo do WordPressa zapory potrafią zbanować adres na kwadrans lub na stałe. Charakterystyczny objaw: strona nie działa wyłącznie z Twojego łącza, także w trybie prywatnym i na innym urządzeniu w tej samej sieci. Rozwiązanie: napisz do hostingu z prośbą o zdjęcie blokady, podając swój adres IP.
  • Antywirus lub zapora blokuje połączenie - sprawdź, wyłączając na chwilę moduł ochrony ruchu sieciowego.
  • Filtry sieci firmowej albo hotelowej - test na danych komórkowych rozstrzyga to natychmiast.
  • Rozszerzenie przeglądarki - blokery reklam potrafią zablokować całą stronę przez jeden nieszczęśliwy element; tryb prywatny zwykle je wyłącza.

Scenariusz B: „nie działa u nikogo" - czytaj komunikat

To, CO widzisz, mówi, GDZIE szukać. Ta tabela zastępuje godzinę zgadywania:

KomunikatCo oznaczaGdzie szukać
Błąd 500, 503 albo biała stronaserwer żyje, wysypała się stronawtyczka lub aktualizacja WordPressa
„Twoje połączenie nie jest prywatne"problem z certyfikatemwygasły albo źle podpięty SSL
„Nie można znaleźć serwera", NXDOMAINdomena nie wskazuje nigdziewygasła domena albo zmieniona delegacja
Nieskończone ładowanie, przekroczony czasserwer nie odpowiadaawaria hostingu, przeciążenie, atak
Błąd 403serwer odmawia dostępuuprawnienia plików, blokada zapory
Obca treść albo przekierowanieto nie awariawłamanie na stronę
Strona działa, ale bez stylówzasoby się nie wczytującache, mieszane treści, błędny adres strony

Rozwinięcia najczęstszych przypadków: naprawa białej strony, znaczenie poszczególnych kodów w przewodniku po błędach HTTP, wygasły certyfikat SSL oraz krytyczny błąd WordPressa.

Dwie sytuacje wymagają natychmiastowego działania. Pierwsza to wygasła domena - sprawdź jej status w WHOIS, bo po okresie odzyskiwania domena trafia na wolny rynek i bywa przejmowana w ciągu minut. Druga to obca treść na stronie: to nie awaria, tylko włamanie - postępuj według instrukcji usuwania wirusa i najpierw zmień hasła.

Zanim zaczniesz naprawiać - co się zmieniło?

Strony nie psują się same. W dziewięciu przypadkach na dziesięć awarię poprzedza konkretne zdarzenie z ostatnich godzin lub dni:

  • aktualizacja wtyczki, motywu albo samego WordPressa,
  • zmiana wersji PHP na hostingu,
  • zmiana rekordów DNS,
  • wygaśnięcie domeny, certyfikatu albo samego hostingu,
  • przekroczenie limitów konta przy większym ruchu,
  • edycja pliku motywu z literówką.

Odpowiedź na pytanie „co zmieniałem ostatnio" skraca diagnozę bardziej niż jakiekolwiek narzędzie.

Jak zgłosić awarię, żeby naprawa trwała krócej

Napisz do pomocy technicznej konkretnie i od razu podaj komplet:

  1. adres strony (pełny, z podstroną, na której widać błąd),
  2. od kiedy nie działa - z godziną,
  3. dokładną treść błędu, najlepiej zrzut ekranu,
  4. czy działa z innych sieci - wynik testu z danych komórkowych,
  5. co się ostatnio zmieniło - aktualizacja, nowa wtyczka, zmiana DNS.

Te pięć informacji skraca diagnozę z godzin do minut, bo pozwala pominąć całą rundę pytań wstępnych. Jeśli masz dostęp do logów błędów w panelu, dołącz ostatnie kilkanaście linii - to często wskazuje winowajcę wprost.

Jak dowiadywać się przed klientami

  • Monitoring dostępności - automat sprawdzający stronę co kilka minut i wysyłający powiadomienie, gdy przestanie odpowiadać. To różnica między „naprawione w 15 minut" a „klient zadzwonił po dwóch dniach". U nas jest elementem opieki McAsystent.
  • Terminy domeny i certyfikatu pod kontrolą - w kalendarzu albo, prościej, na hostingu, który pilnuje ich za Ciebie i odnawia certyfikaty automatycznie.
  • Świeża kopia zapasowa - zamienia większość katastrof w kwadrans przywracania zamiast tygodnia odbudowy (jak je robić).
  • Aktualizacje według procedury, a nie „kliknij wszystko i licz na szczęście" - opisuje ją tekst o bezpiecznej aktualizacji WordPressa.

Najczęściej zadawane pytania

Strona nie działa tylko u mnie - co to znaczy?

Najczęściej jedną z trzech rzeczy: zapamiętany stary adres w pamięci DNS Twojego komputera, blokadę Twojego adresu IP na serwerze po nieudanych próbach logowania albo filtrowanie w Twojej sieci. Test przez dane komórkowe rozstrzyga w kilkanaście sekund, a wyczyszczenie pamięci DNS i restart routera rozwiązują większość przypadków.

Jak sprawdzić, czy to awaria hostingu?

Zajrzyj na stronę statusu dostawcy i sprawdź, czy inne strony na tym samym serwerze działają. Jeśli Twoja strona nie odpowiada w ogóle, a przeglądarka kręci się do przekroczenia czasu, to typowy obraz problemu po stronie serwera. Przy błędzie 500 jest odwrotnie: serwer działa i właśnie dlatego zwraca komunikat.

Ile trwa naprawa niedziałającej strony?

Zależy od przyczyny. Wyłączenie wadliwej wtyczki to kwestia minut, przywrócenie kopii zapasowej - kwadransa, wygasły certyfikat - zwykle godziny. Najdłużej trwa odzyskiwanie wygasłej domeny i sprzątanie po włamaniu, bo tam liczy się nie tylko naprawa, ale i sprawdzenie, co jeszcze zostało naruszone.

Czy przy awarii tracę treści strony?

Zwykle nie - większość awarii dotyczy wykonania kodu, a treści leżą bezpiecznie w bazie danych. Realne ryzyko utraty pojawia się w dwóch przypadkach: przy włamaniu z podmianą zawartości oraz przy awarii serwera bez kopii zapasowej. Dlatego kopia jest ważniejsza niż jakiekolwiek zabezpieczenie prewencyjne.

Strona ładuje się bardzo wolno, ale działa - to też awaria?

To sygnał ostrzegawczy, często poprzedzający awarię właściwą. Typowe przyczyny to przekroczone limity konta, ciężka wtyczka, atak generujący sztuczny ruch albo skan antywirusowy w tle. Zacznij od sprawdzenia zużycia zasobów w panelu; diagnostykę opisuje tekst o wolno ładującej się stronie.

Strona pada kilka razy w miesiącu - co robić?

Powtarzające się awarie to nie pech, tylko objaw. Najczęstsze przyczyny: strona przerosła pakiet hostingowy, konflikt między wtyczkami ujawniający się przy większym ruchu albo trwająca infekcja. Zamiast naprawiać kolejne wystąpienia, poproś hosting o wykres zużycia zasobów - zwykle widać na nim wprost, co i o jakiej porze wysyca limity.

Powiązane poradniki

Wszystkie poradniki z kategorii: Szybkość i wydajność

Powiązane usługi McProdukt

Zobacz również