Dwuminutowa diagnoza, tabela komunikatów błędów z przyczynami i sposób zgłoszenia awarii, który skraca naprawę - zanim zadzwonisz do hostingu.
Zanim gdziekolwiek zadzwonisz, wykonaj trzy testy zajmujące dwie minuty: wejdź na stronę przez dane komórkowe (z wyłączonym Wi-Fi), sprawdź ją zewnętrznym testerem i otwórz w trybie prywatnym. Jeśli działa gdziekolwiek indziej, problem jest u Ciebie, a nie na serwerze - i cała dalsza diagnoza wygląda zupełnie inaczej.
Poniżej: rozgrzewka diagnostyczna, dwie ścieżki postępowania w zależności od jej wyniku, tabela komunikatów błędów z przypisaną przyczyną, sposób zgłaszania awarii, który skraca naprawę z godzin do minut, oraz jak ustawić rzeczy tak, żeby dowiadywać się o awarii przed klientami.
Wynik tej rozgrzewki ustawia całą dalszą diagnozę, dlatego robimy ją PRZED dzwonieniem do kogokolwiek. Zgłoszenie „strona nie działa" bez tej informacji zwykle kończy się pytaniem o dokładnie te trzy rzeczy - i straconym kwadransem.
To, CO widzisz, mówi, GDZIE szukać. Ta tabela zastępuje godzinę zgadywania:
| Komunikat | Co oznacza | Gdzie szukać |
|---|---|---|
| Błąd 500, 503 albo biała strona | serwer żyje, wysypała się strona | wtyczka lub aktualizacja WordPressa |
| „Twoje połączenie nie jest prywatne" | problem z certyfikatem | wygasły albo źle podpięty SSL |
| „Nie można znaleźć serwera", NXDOMAIN | domena nie wskazuje nigdzie | wygasła domena albo zmieniona delegacja |
| Nieskończone ładowanie, przekroczony czas | serwer nie odpowiada | awaria hostingu, przeciążenie, atak |
| Błąd 403 | serwer odmawia dostępu | uprawnienia plików, blokada zapory |
| Obca treść albo przekierowanie | to nie awaria | włamanie na stronę |
| Strona działa, ale bez stylów | zasoby się nie wczytują | cache, mieszane treści, błędny adres strony |
Rozwinięcia najczęstszych przypadków: naprawa białej strony, znaczenie poszczególnych kodów w przewodniku po błędach HTTP, wygasły certyfikat SSL oraz krytyczny błąd WordPressa.
Dwie sytuacje wymagają natychmiastowego działania. Pierwsza to wygasła domena - sprawdź jej status w WHOIS, bo po okresie odzyskiwania domena trafia na wolny rynek i bywa przejmowana w ciągu minut. Druga to obca treść na stronie: to nie awaria, tylko włamanie - postępuj według instrukcji usuwania wirusa i najpierw zmień hasła.
Strony nie psują się same. W dziewięciu przypadkach na dziesięć awarię poprzedza konkretne zdarzenie z ostatnich godzin lub dni:
Odpowiedź na pytanie „co zmieniałem ostatnio" skraca diagnozę bardziej niż jakiekolwiek narzędzie.
Napisz do pomocy technicznej konkretnie i od razu podaj komplet:
Te pięć informacji skraca diagnozę z godzin do minut, bo pozwala pominąć całą rundę pytań wstępnych. Jeśli masz dostęp do logów błędów w panelu, dołącz ostatnie kilkanaście linii - to często wskazuje winowajcę wprost.
Najczęściej jedną z trzech rzeczy: zapamiętany stary adres w pamięci DNS Twojego komputera, blokadę Twojego adresu IP na serwerze po nieudanych próbach logowania albo filtrowanie w Twojej sieci. Test przez dane komórkowe rozstrzyga w kilkanaście sekund, a wyczyszczenie pamięci DNS i restart routera rozwiązują większość przypadków.
Zajrzyj na stronę statusu dostawcy i sprawdź, czy inne strony na tym samym serwerze działają. Jeśli Twoja strona nie odpowiada w ogóle, a przeglądarka kręci się do przekroczenia czasu, to typowy obraz problemu po stronie serwera. Przy błędzie 500 jest odwrotnie: serwer działa i właśnie dlatego zwraca komunikat.
Zależy od przyczyny. Wyłączenie wadliwej wtyczki to kwestia minut, przywrócenie kopii zapasowej - kwadransa, wygasły certyfikat - zwykle godziny. Najdłużej trwa odzyskiwanie wygasłej domeny i sprzątanie po włamaniu, bo tam liczy się nie tylko naprawa, ale i sprawdzenie, co jeszcze zostało naruszone.
Zwykle nie - większość awarii dotyczy wykonania kodu, a treści leżą bezpiecznie w bazie danych. Realne ryzyko utraty pojawia się w dwóch przypadkach: przy włamaniu z podmianą zawartości oraz przy awarii serwera bez kopii zapasowej. Dlatego kopia jest ważniejsza niż jakiekolwiek zabezpieczenie prewencyjne.
To sygnał ostrzegawczy, często poprzedzający awarię właściwą. Typowe przyczyny to przekroczone limity konta, ciężka wtyczka, atak generujący sztuczny ruch albo skan antywirusowy w tle. Zacznij od sprawdzenia zużycia zasobów w panelu; diagnostykę opisuje tekst o wolno ładującej się stronie.
Powtarzające się awarie to nie pech, tylko objaw. Najczęstsze przyczyny: strona przerosła pakiet hostingowy, konflikt między wtyczkami ujawniający się przy większym ruchu albo trwająca infekcja. Zamiast naprawiać kolejne wystąpienia, poproś hosting o wykres zużycia zasobów - zwykle widać na nim wprost, co i o jakiej porze wysyca limity.
Wszystkie poradniki z kategorii: Szybkość i wydajność